Stare rodzinne fotografie i aparat na drewnianym stole

Czy długowieczność zależy od genów? Co mówią badania

12 min czytania

Czy długowieczność zależy od genów? To pytanie pada zwykle w dwóch skrajnych wersjach. Pierwsza: „u nas w rodzinie wszyscy dożywają dziewięćdziesiątki, więc mam spokój”. Druga: „ojciec zmarł na serce po sześćdziesiątce, więc i tak nic nie zmienię”.

Obie są błędne, ale w ciekawy sposób. Odpowiedź, którą dają najnowsze badania, jest zaskakująca i dla większości ludzi bardzo dobra.

W jakim stopniu długość życia jest dziedziczna?

Znacznie mniej, niż sądzono. Analiza opublikowana w 2018 roku w czasopiśmie Genetics, oparta na drzewach genealogicznych obejmujących ponad 830 milionów osób, wykazała, że odziedziczalność długości życia wynosi poniżej 10 procent.

Przez dekady w podręcznikach powtarzano, że geny odpowiadają za 15 do 30 procent zmienności długości życia. To badanie pokazało, skąd brała się ta liczba i dlaczego była zawyżona.

Praktycznie oznacza to, że ponad 90 procent tego, jak długo żyjesz, zależy od czynników innych niż odziedziczone geny: od stylu życia, środowiska, dostępu do opieki zdrowotnej, wykształcenia, zamożności i przypadku.

Powód jest elegancki i mówi o ludziach więcej niż o genetyce. Nazywa się dobór nielosowy partnerów.

długowieczność

Dlaczego wcześniejsze szacunki były zawyżone?

Badacze zauważyli coś, czego wcześniejsze analizy nie uwzględniały: długość życia małżonków koreluje ze sobą tak samo mocno albo mocniej niż długość życia krewnych. A małżonkowie nie mają przecież wspólnych genów.

Co więcej, korelacje widać było również między powinowatymi: rodzeństwem współmałżonka czy kuzynami współmałżonka, czyli ludźmi niespokrewnionymi ze sobą w ogóle.

Wyjaśnienie jest proste. Ludzie dobierają się w pary według cech powiązanych z długością życia: wykształcenia, zamożności, miejsca zamieszkania, nawyków, stosunku do palenia papierosów i alkoholu. Potem dzielą przez dekady to samo środowisko, kuchnię i tryb dnia. Rodziny są więc podobne pod względem długości życia nie dlatego, że dzielą geny, tylko dlatego, że dzielą warunki i zwyczaje. Wcześniejsze badania przypisywały tę część efektu genetyce.

Wyjątek: dożycie bardzo późnego wieku to inna historia

I tu pojawia się niuans, który zmienia obraz. Przeciętna długość życia jest dziedziczna w niewielkim stopniu, ale wyjątkowa długowieczność już tak. To dwie różne rzeczy.

Badanie opublikowane w 2019 roku w Nature Communications, obejmujące 20 360 rodzin i 314 819 osób z Utah oraz Holandii, przeanalizowało dane trzech pokoleń. Wynik: dożywanie wieku plasującego kogoś w górnych 10 procentach swojego rocznika faktycznie przekazuje się w rodzinach.

  • jedno długowieczne z rodziców: przewaga w przeżyciu rzędu 12 do 18 procent
  • oboje długowieczni rodzice: 27 do 31 procent
  • jedno długowieczne rodzeństwo: do 18 procent
  • dwoje lub więcej długowiecznego rodzeństwa: do 26 procent

Innymi słowy: geny prawdopodobnie mają niewiele wspólnego z tym, czy dożyjesz siedemdziesiątki czy osiemdziesiątki, ale mogą mieć znaczenie przy pytaniu, czy dożyjesz setki. Te dwa pytania rządzą się innymi prawami.

Dla zdecydowanej większości ludzi praktyczne jest to pierwsze pytanie, nie drugie.

Co to znaczy w praktyce?

Trzy wnioski, każdy praktyczny.

  • Zła historia rodzinna nie jest wyrokiem. Jeśli rodzice zmarli wcześnie, znacznie bardziej prawdopodobne jest, że zadziałały wspólne warunki i nawyki, a nie odziedziczone geny. Nawyki da się zmienić.
  • Dobra historia rodzinna nie jest gwarancją. Długowieczni dziadkowie żyli w innym środowisku: więcej ruchu w codzienności, mniej żywności przetworzonej, inna praca. Sam fakt pokrewieństwa nie przenosi tych warunków na Ciebie.
  • To, co dziedziczysz po rodzinie, to często nawyki, a nie geny. Sposób gotowania, stosunek do aktywności fizycznej, podejście do badań kontrolnych i do palenia papierosów przechodzą z pokolenia na pokolenie równie skutecznie jak cechy genetyczne, a wyglądają w danych bardzo podobnie.

Ten ostatni punkt jest wart uwagi, bo działa w obie strony. Jeśli w Twoim domu rodzinnym nikt nie chodził do lekarza profilaktycznie i wszystko jadło się smażone na smalcu, to jest coś, co odziedziczyłaś, i coś, co możesz przerwać.

Ma to też związek z tym, co opisywano w niebieskich strefach. Skupiska ludzi dożywających późnego wieku tłumaczono tam często wspólną genetyką izolowanych populacji, ale znacznie lepiej pasuje do nich wyjaśnienie środowiskowe: podobny sposób jedzenia, ruchu i życia społecznego przez pokolenia.

Czy warto zrobić test genetyczny na długowieczność?

Komercyjne testy obiecujące określenie „genetycznego potencjału długowieczności” czy „wieku biologicznego” na podstawie próbki śliny mają dziś bardzo ograniczoną wartość praktyczną dla pojedynczej osoby. Skoro geny wyjaśniają poniżej 10 procent zmienności długości życia, informacja o wariantach genetycznych nie powie Ci wiele o Twojej przyszłości.

Pojedyncze warianty, o których czasem się słyszy, jak APOE czy FOXO3, opisano głównie w badaniach populacyjnych i wśród stulatków. Wiedza o ich posiadaniu rzadko zmienia zalecenia: i tak sprowadzają się do tego samego, co dla wszystkich, czyli ruchu, sposobu odżywiania, niepalenia papierosów i badań kontrolnych.

To co innego niż diagnostyczne badania genetyczne o ustalonym zastosowaniu klinicznym, na przykład przy podejrzeniu rodzinnej hipercholesterolemii albo obciążenia rodzinnego nowotworami. Te mają realne znaczenie, ale zleca się je i interpretuje z lekarzem lub w poradni genetycznej, a nie kupuje w internecie.

Znacznie więcej o Twoim ryzyku powie zwykły zestaw badań kontrolnych i pomiar ciśnienia niż jakikolwiek test na „geny długowieczności”.

Wywiad rodzinny: to warto zebrać zamiast testu

Skoro sama długość życia dziedziczy się słabo, to co w rodzinie jest naprawdę warte uwagi? Konkretne choroby i wiek, w którym się pojawiły. Lekarz, który planuje Twoje badania profilaktyczne, potrzebuje właśnie takich informacji, a nie ogólnego stwierdzenia, że „w rodzinie żyje się długo” albo „u nas wszyscy chorowali”.

Warto spisać dla rodziców, rodzeństwa, dziadków i ciotek oraz wujków ze strony obojga rodziców cztery rzeczy: jaka choroba, w jakim wieku ją rozpoznano, jak była leczona i w jakim wieku oraz z jakiego powodu ta osoba zmarła. Szczególnie liczą się zawał serca lub udar przed 55. rokiem życia u mężczyzny i przed 65. u kobiety, nowotwory piersi, jajnika, jelita grubego i prostaty, cukrzyca typu 2, tętniaki oraz choroby nerek. Nowotwór rozpoznany u bliskiego krewnego w młodym wieku lub kilka przypadków tego samego nowotworu w rodzinie to sygnał, żeby porozmawiać z lekarzem o wcześniejszym rozpoczęciu badań przesiewowych.

Taki wywiad ma dwie przewagi nad komercyjnym testem genetycznym. Po pierwsze jest darmowy. Po drugie obejmuje nie tylko geny, ale też wszystko, co rodzina dzieli poza nimi: sposób odżywiania, poziom aktywności, nawyk palenia papierosów, dostęp do opieki zdrowotnej. To właśnie ta część jest podatna na zmianę.

Jest jeden praktyczny problem: takie rozmowy najłatwiej przeprowadzić, dopóki starsze pokolenie żyje i pamięta szczegóły. Po latach zostają zwykle strzępy informacji w rodzaju „babcia chorowała na serce”. Jeżeli masz jeszcze kogo zapytać, jedno spokojne popołudnie z notatnikiem przy okazji świąt czy rodzinnego spotkania da Ci dokument, z którego będziesz korzystać przez resztę życia i który przyda się także Twoim dzieciom.

Jeżeli w rodzinie nie ma nikogo, kogo można zapytać, na przykład po adopcji albo po utracie kontaktu z bliskimi, nie jest to sytuacja bez wyjścia. Brak wywiadu rodzinnego oznacza po prostu, że lekarz opiera decyzje o badaniach na Twoim wieku, wynikach i stylu życia, czyli na tym, co i tak jest ważniejsze. Warto powiedzieć wprost, że historia rodziny jest nieznana, bo część zaleceń przesiewowych wygląda wtedy inaczej.

Najczęstsze pytania

Czy jeśli rodzice dożyli późnej starości, to ja też dożyję?

Masz statystycznie pewną przewagę, zwłaszcza jeśli oboje rodziców należało do najdłużej żyjących 10 procent swojego rocznika. Przewaga ta jest jednak umiarkowana i nie zwalnia z niczego. Nie jest to bilet, tylko lekko korzystniejszy punkt startu.

Czy wczesna śmierć rodzica oznacza, że mam gorsze geny?

Najczęściej nie. Znacznie częściej oznacza, że w rodzinie występowały określone czynniki ryzyka i nawyki, a bywa też, że zadziałał czynnik całkowicie niezależny, jak wypadek czy choroba zakaźna. Jeśli natomiast w rodzinie powtarzają się zawały lub udary w młodym wieku, warto powiedzieć o tym lekarzowi, bo to zmienia zalecenia dotyczące badań kontrolnych.

Czy da się „naprawić” złe geny stylem życia?

Takie postawienie sprawy jest mylące, bo zakłada, że geny są głównym graczem. Skoro odpowiadają za mniej niż 10 procent zmienności długości życia, to styl życia nie tyle „naprawia geny”, ile po prostu decyduje o większej części wyniku.

Skoro geny mało znaczą, dlaczego długowieczność widać w rodzinach?

Bo rodziny dzielą znacznie więcej niż geny: miejsce zamieszkania, poziom zamożności, sposób odżywiania, stosunek do używek i do medycyny. Badanie z 2018 roku pokazało to najdobitniej: długość życia małżonków, którzy nie mają wspólnych genów, korelowała ze sobą tak samo mocno jak u krewnych.

Geny to jeden z elementów układanki, a większość pozostałych opisaliśmy w przewodniku: co to jest długowieczność i od czego naprawdę zależy.

Przekonanie, że o długości życia decydują geny, to najczęściej powtarzany mit spośród ośmiu, które zebraliśmy w quizie: quiz „Mity o długowieczności”.

Kluczowe wnioski

  • Odziedziczalność długości życia wynosi poniżej 10 procent, a nie 15 do 30 procent, jak sądzono wcześniej
  • Wcześniejsze szacunki były zawyżone, bo nie uwzględniały doboru nielosowego partnerów: długość życia małżonków koreluje tak samo mocno jak u krewnych, mimo braku wspólnych genów
  • Wyjątkowa długowieczność, czyli dożycie górnych 10 procent swojego rocznika, przekazuje się w rodzinach wyraźniej niż przeciętna długość życia
  • To, co najczęściej dziedziczymy po rodzinie, to nawyki i warunki, a nie geny, i to akurat da się zmienić
  • Komercyjne testy na „geny długowieczności” mają małą wartość praktyczną; zwykłe badania kontrolne mówią o Twoim ryzyku znacznie więcej

Nota redakcyjna. Ten artykuł przygotowała Redakcja Długowiecznie.pl na podstawie recenzowanych badań naukowych, z podaniem typu każdego badania i linkiem do źródła.

Zastrzeżenie. Treści na Długowiecznie.pl mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępują konsultacji z lekarzem ani porady genetycznej. Jeśli w Twojej rodzinie powtarzają się choroby w młodym wieku, omów to z lekarzem.

Źródła

  • Ruby J.G. i in. (2018), Estimates of the Heritability of Human Longevity Are Substantially Inflated due to Assortative Mating, Genetics. Analiza rodowodowa, 54,4 miliona drzew genealogicznych, ponad 830 milionów osób
  • van den Berg N. i in. (2019), Longevity defined as top 10% survivors and beyond is transmitted as a quantitative genetic trait, Nature Communications. Trzypokoleniowe badanie populacyjne, 20 360 rodzin, 314 819 osób
Udostępnij artykuł
Redakcja Długowiecznie.pl: przygotowujemy treści na podstawie recenzowanych badań naukowych, zawsze z podanymi źródłami i typem badania.